Wielu wierzycieli rezygnuje z podjęcia działań zmierzających do odzyskania należności już na etapie przedsądowym, obawiając się wysokich kosztów windykacji. Panuje przekonanie, że wydatki związane z obsługą długu, ustaleniem aktualnych danych dłużnika, monitoringiem płatności czy zleceniem sprawy wyspecjalizowanemu podmiotowi mogą okazać się wyższe niż sama odzyskana kwota. W efekcie wierzyciele często uznają, że „nie opłaca się” dochodzić swoich pieniędzy i rezygnują z dalszych działań.

Obawy te jednak nie zawsze znajdują uzasadnienie. Koszty związane z profesjonalną obsługą wierzytelności mogą być dochodzone od dłużnika. Innymi słowy, wydatki poniesione na etapie polubownej windykacji nie muszą ostatecznie obciążać wierzyciela. Rezygnacja z podjęcia działań wyłącznie z obawy przed kosztami często prowadzi więc do utraty realnej szansy na odzyskanie należnych środków.

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności – tak, ale w transakcjach handlowych

Wierzyciel będący przedsiębiorcą ma pewną przewagę, ponieważ może obciążyć dłużnika – także będącego przedsiębiorcą – kwotą „gwarantowaną” nie musząc przy tym wykazywać jakie koszty odzyskiwania długu i w jakiej wysokości rzeczywiście poniósł. Niejednokrotnie jest to jednak kwota niższa niż rzeczywiście poniesione wydatki, ponieważ wynosi ona równowartość:

  1. 40 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego nie przekracza 5000 złotych;
  2. 70 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest wyższa niż 5000 złotych, ale niższa niż 50 000 złotych;
  • 100 euro – gdy wartość świadczenia pieniężnego jest równa lub wyższa od 50 000 złotych.

Co z kosztami przewyższającymi tę kwotę?

Zgodnie z ustawą[1] wierzycielowi przysługuje również zwrot kosztów poniesionych ponad wyżej wskazane zryczałtowane kwoty. Należy jednak korzystać z tego uprawnienia z rozsądkiem – jeżeli zadłużenie wynosi kilkaset złotych, a okaże się, że w celu odzyskania długu wydaliśmy kilkanaście tysięcy złotych, mogą pojawić się pewne wątpliwości, czy ich wysokość jest uzasadniona.

Na wierzycielu ciążył będzie więc obowiązek wykazania:

  • poniesienia kosztów;
  • ich wysokości;
  • zasadności ich poniesienia.

Korzystając z usług firmy windykacyjnej sprawa jest dość prosta – wystarczy wykazać np. na podstawie faktury, że wynagrodzenie za usługi windykacyjne wyniosło określoną kwotę. Taki dokument potwierdzi zarówno okoliczność poniesienia kosztów, ich wysokość oraz zasadność ich poniesienia.

Trzeba pamiętać również o ryzyku, że w rzeczywistości nie będziemy w stanie odzyskać żadnych kwot od dłużnika. Jednak sprawnie działająca firma windykacyjna ma dużo większe szanse na odnalezienie dłużnika i jego majątku niż podmiot działający na własną rękę, więc w praktyce znacząco zwiększają się nasze szanse na odzyskanie wierzytelności, a dzięki wynagrodzeniu prowizyjnemu stosowanemu przez większość firm windykacyjnych nie ryzykujemy angażowaniem środków w działania o wątpliwej opłacalności.

PAMIĘTAJ!

KOSZTY ZRYCZAŁTOWANE NALEŻĄ SIĘ WIERZYCIELOWI AUTOMATYCZNIE, GDY DŁUŻNIK POPADA W ZWŁOKĘ

ROSZCZENIE O KOSZTY DODATKOWE STAJE SIĘ WYMAGALNE DOPIERO PO WEZWANIU DŁUŻNIKA DO ICH ZAPŁATY

Co gdy stroną transakcji jest konsument?

Gdy po jednej lub po obu stronach stosunku prawnego występuje konsument sprawa się nieco komplikuje. W dalszym ciągu należne nam są niektóre koszty za opóźnienie, takie jak odsetki, jednak nie tak prosto odzyskać koszty odzyskiwania należności.

W praktyce sądy bardzo rzadko uznają, że koszty te stanowią „szkodę”  w majątku wierzyciela, a w konsekwencji nie zasądzają kwot poniesionych w celu odzyskania długu jako odszkodowania. Jednakże nie jest to niemożliwe – właściwe dowody i okoliczności sprawy mogą przekonać sąd, że  szkoda wystąpiła.

Podsumowując, windykacja – zwłaszcza w relacjach między przedsiębiorcami – może być rozwiązaniem realnie opłacalnym, ponieważ ustawowa rekompensata oraz możliwość dochodzenia dodatkowych, uzasadnionych kosztów ograniczają ryzyko finansowe wierzyciela. Kluczowe znaczenie ma jednak proporcjonalność działań i właściwe dokumentowanie wydatków. Największym zagrożeniem często nie są bowiem koszty windykacji, lecz rezygnacja z dochodzenia należnych środków.

[1] art. 10 ust. 2 Ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1790).

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Fill out this field
Fill out this field
Please enter a valid email address.
You need to agree with the terms to proceed