Upadłość konsumencka a ukrywanie dochodów. Jak jedno śledztwo na LinkedIn zmieniło plan spłaty
Jaki jest ulubiony sposób dłużników na uniknięcie spłaty długów? Upadłość konsumencka. Wielu dłużników traktuje upadłość jak szybki sposób na zatrzymanie egzekucji i znaczące obniżenie zobowiązań. Schemat bywa podobny: minimalne wynagrodzenie, brak perspektyw na wyższe zarobki, niski plan spłaty i częściowe umorzenie długów.
Problem w tym, że postępowanie upadłościowe to nie tylko oświadczenia dłużnika. To również weryfikacja.
A czasem wystarczy jedno dobrze przeprowadzone „śledztwo” w ogólnodostępnych źródłach, by cała narracja się rozsypała.
Punkt wyjścia: „pensja minimalna” i brak możliwości zarobkowych
W analizowanej sprawie dłużnik po ogłoszeniu upadłości twierdził, że mieszka w lokalu należącym do żony, nie ma majątku, uzyskuje wyłącznie minimalne wynagrodzenie, a jego sytuacja finansowa nie pozwala na wyższe spłaty. W związku z tym, projekt planu spłaty wierzycieli przewidywał bardzo niską miesięczną ratę, co z perspektywy wierzyciela było oczywiście skrajnie niekorzystne.
Śledztwo zaczęło się od LinkedIna
Na szczęście wierzyciel korzystał z naszych usług, a my nie daliśmy tak łatwo wiary twierdzeniom dłużnika i powiedzieliśmy „sprawdzam”. Pierwszym krokiem była analiza ogólnodostępnych danych zawodowych. Naturalnym kierunkiem był profil dłużnika w serwisie LinkedIn. To, co tam znaleźliśmy, całkowicie przeczyło deklaracjom składanym w postępowaniu. Na profilu widniała bowiem informacja, że dłużnik od kilku lat pełni funkcję dyrektora, zarządza zespołem, reprezentuje pracodawcę na konferencjach branżowych.
Jakby tego było mało, dłużnik regularnie publikował zdjęcia z wydarzeń biznesowych, relacje z wystąpień i informacje o projektach realizowanych na wysokim szczeblu organizacyjnym.
Trudno pogodzić taką aktywność zawodową z narracją o braku realnych możliwości zarobkowych.
Od informacji do dowodu – nasze dalsze działania
Samo znalezienie informacji w sieci to dopiero początek. W tym przypadku kluczowe było ich przedstawienie w toku postępowania upadłościowego. Dlatego udokumentowaliśmy informacje z profilu zawodowego i cały czas pozostawaliśmy w stałym kontakcie z komornikiem prowadzącym wcześniej egzekucję, który potwierdził informacje o zatrudnieniu. Wtedy przekazaliśmy syndykowi nasze ustalenia wraz z argumentacją dotyczącą realnych możliwości zarobkowych dłużnika. Ostatecznie nasze działania doprowadziły do zakwestionowania projektu planu spłaty.
Efekt? Zmiana planu spłaty i raty prawie dwukrotnie wyższe!
– napisz do nas a odzyskamy Twoje pieniądze .
